Plan zwiedzania

Opis
Wycieczka po żydowskim Kazimierzu, w trakcie której przybliżona zostanie religia, kultura i tradycje żydowskie. Dzielnica ta przyciąga turystów swym niepowtarzalnym klimatem.
Pokaż trasę
- ul. Szeroka
- Dom Heleny Rubinstein
- Synagoga Remuh i Cmentarz Remuh
- Stara Synagoga
- Synagoga Izaaka
- Synagoga Tempel
- Synagoga Kupa
- Plac Nowy

Opis
To szczególna wycieczka ukazująca zetknięcie się dwóch światów - chrześcijańskiego i żydowskiego. Te dwie społeczności, przez kilka stuleci mieszkały obok siebie oddzielone murem...
Pokaż trasę
- ul. Szeroka
- Dom Heleny Rubinstein
- Synagoga Remuh i Cmentarz Remuh
- Stara Synagoga
- Synagoga Izaaka
- Synagoga Kupa
- Synagoga Tempel
- Plac Nowy
- kościół Bożego Ciała
- Plac Wolnica
- Kościół św. Katarzyny
- Kościół i klasztor Paulinów na Skałce
- Panteon Narodowy na Skałce
Kazimierz założony przez swojego imiennika, króla Kazimierza Wielkiego. Wówczas miasto - obecnie dzielnica Krakowa, słynąca z licznych festiwali, synagog, popularnych knajpek, tętniąca życiem studenckim. Niepowtarzalny urok tej dzielnicy przyciąga wielu turystów.

Powiązane anegdoty
Sposób biskupa na złą żonę...
Podziwiając w Galerii sztuki Polskiej XIX w. W sukiennicach obrazy Stachowicza mało kto wie, ze artysta ten pochłonięty sprawami sztuki,
mało myślał o ożenku. Kiedy jednak sprzykrzył mu się stan kawalerski, okazało się znalezienie znalezienie kandydatki wcale nie jest proste.
Jak to w Krakowie, rozniosło się pocztą pantoflową, że malarz szuka wybranki. Wtedy też do Stachowicza zgłosiła się niemłoda już dama.
Niedoświadczony artysta na ślub z przystał. Kobieta ta, "niskiej klasy", jak się później okazało była nader kłótliwa i złośliwa. Ciężki
charakter współgrał z dewocją, bowiem przyjaźniła się z zakonnicą z klasztoru Augustianek na Kazimierzu, gdzie często chodziła w odwiedziny.
W chwilach wytchnienia malarz myślał tylko jak się pozbyć żony. Z pomocą przyszedł mu bp Woronicz, proponując by uciec się do fortelu.
Za poleceniem biskupa, po kolejnych odwiedzinach kobieciny w klasztorze, brama już się nie otworzyła...
... żona Stachowicza wpadła w chorobę i szybko zmarła. Malarz ufundował jej płytę nagrobną na przeciwko kościoła reformatów.
O ile mi wiadomo, drugi raz w związek małżeński nie wstąpił.