Plan zwiedzania

Opis
Zwiedzanie dwugodzinne przeznaczone jest dla tych, którzy przyjeżdżają do Krakowa pierwszy raz lub są tu przejazdem i mają bardzo mało czasu. Trasa dla tych co chcą zobaczyć i poznać Kraków, ale bez wgłębiania się w meandry historii.
Pokaż trasę
Smok Wawelski
Wzgórze Wawelskie (Zamek i Katedra)
ul. Kanonicza
Okno papieskie (opcjonalnie)
Rynek Główny
ul. Floriańska
mury obronne z Bramą Floriańską
i Barbakanem
Plac Matejki
Pomnik Grunwaldzki
Bilety
Trasa nie obejmuje zwiedzania wnętrz obiektów.

Opis
Rozszerzenie zwiedzania do 4 godzin pozwala na spokojne zwiedzenie miasta, oraz poznanie jego historii przez prymat barwnych opowieści i anegdot. Obejmuje zwiedzenie wnętrza katedry wawelskiej i kościoła mariackiego a także innych obiektów.
Pokaż trasę
Smok Wawelski
Wzgórze Wawelskie
Zamek Królewski
(dziedziniec)
Katedra Wawelska (zwiedzanie wnętrza z dzwonem Zygmunta i kryptami)
ul. Kanonicza
ul. Grodzka
pl. Wszystkich świętych
kościoły Franciszkanów i Dominikanów
Okno papieskie
Rynek Główny
(Wieża Ratuszowa, Sukiennice, Kościół Mariacki - zwiedzanie wnętrza z ołtarzem Wita Stwosza )
ul. Floriańska
(Jama Michalika - Dom Jana Matejki)
mury obronne z Bramą Floriańską i Barbakanem
Plac Matejki - Pomnik
Grunwaldzki
Bilety
Trasa obejmuje płatne wejścia do
Katedry wawelskiej
oraz Kościoła Mariackiego


Powiązane anegdoty
Sposób biskupa na złą żonę...
Podziwiając w Galerii sztuki Polskiej XIX w. W sukiennicach obrazy Stachowicza mało kto wie, ze artysta ten pochłonięty sprawami sztuki,
mało myślał o ożenku. Kiedy jednak sprzykrzył mu się stan kawalerski, okazało się że znalezienie kandydatki wcale nie jest proste. Jak to w Krakowie,
rozniosło się pocztą pantoflową, że malarz szuka wybranki. Wtedy też do Stachowicza zgłosiła się niemłoda już dama. Niedoświadczony artysta na ślub
przystał. Kobieta ta, "niskiej klasy", jak się później okazało była nader kłótliwa i złośliwa. Ciężki charakter współgrał z dewocją, bowiem
przyjaźniła się z zakonnicą z klasztoru Augustianek na Kazimierzu, gdzie często chodziła w odwiedziny. W chwilach wytchnienia malarz myślał
tylko jak się pozbyć żony. Z pomocą przyszedł mu bp Woronicz, proponując by uciec się do fortelu. Za poleceniem biskupa, po kolejnych odwiedzinach
kobieciny w klasztorze, brama już się nie otworzyła...
... żona Stachowicza wpadła w chorobę i szybko zmarła. Malarz ufundował jej płytę
nagrobną na przeciwko kościoła reformatów. O ile mi wiadomo, drugi raz w związek małżeński nie wstąpił.
Prawdziwa historia smoka wawelskiego
Chyba nie ma takiej osoby w Polsce która by nie słyszała o smoku wawelskim. Wielu z nas pamięta przygody naszego smoka, jego kompana Bartolinea
Bartoliniego herbu Zielona Pietruszka oraz strasznego szpiega z Krainy deszczowców. W XIX wieku legendę o smoku rozpowszechniła Stara Baśń J.I.
Kraszewskiego. A wcześniej? Prześledźmy źródła by odnaleźć genezę opowieści o potworze zamieszkującym wawelskie czeluście.
Pierwszą wzmiankę o
smoku odnajdujemy w Kronice Wincentego Kadłubka, z przełomu XII i XIII stulecia, gdzie potwór ten jest nazywany olofagiem, słynie zaś z żarłoczności i
bezwzględności. Grakhus (Krak) namawia swoich synów by zaradzili sytuacji, Ci zaś uciekają się do podstępu podkładając smokowi cielaka wypchanego
siarką. Olofag pożera przynętę, później zaś ginie w płomieniach. W tej wersji legendy nie było ani szewczyka Skuby, ani owcy, ani picia wody z Wisły.
W Kronice z Mierzwy odnajdujemy ciekawą wzmiankę, że: smoka zgładzono tak jak Daniel, zabił smoka babiblońskiego. Mamy tutaj odwołanie do Pisma
Świętego, wszak w średniowieczu ważny był morał. Co ciekawsze kronikarze zainspirowali się historią Daniela, gdyż odnajdujemy takie stwierdzenie:
"(...) wziął Daniel smoły, sadła i sierści i uważył je razem, a naczynił kołaczy i dał w paszczę smokowi a smok pękł". Dużo większą poczytnością od
Kroniki z Mierzwy cieszyła się Kronika Jana Długosza (XV w.). Ten przyczynił się do spopularyzowania legendy. W jego wersji sam Krak każe pożywienie
dla smoka wypełnić siarką, woskiem i żywicą. Sposób w jaki władca zgładził smoka nazywa dowcipnym, zaś samego króla wybawicielem Ojczyzny. Kolejne
innowacje w legendzie o smoku wawelskim odnajdujemy w XVI wieku w Kronice Marcina Bielskiego. Wtedy po raz pierwszy Króla Kraka od smoka wybawia
przebiegły szewczyk Skuba....
Jak Balzak skompromitował ministra Kultury i Sztuki PRL
Kraków jest miejscem, z którym związany jest jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy polskich XX wieku, Xawery Dunikowski. Jak to w życiu, zanim wszedł na piedestał sztuki, musiał kłopotać się sprawami organizacyjnymi. Pewnego razu, podczas dyskusji z wyjątkowo opornym na argumenty ministrem Kultury i Sztuki PRL, zezłoszczony spytał: "A Pan wie, kto był ministrem kultury w czasach Balzaka?" Zaskoczony minister zamilkł na chwilę, zmarszczył brwi z zamyśleniu, ale nie znał odpowiedzi. "No widzi Pan, a Balzaka znają wszyscy !" odpowiedział mu triumfujący Dunikowski.